kliknij po szczegóły

kliknij po szczegóły

kliknij po szczegóły

kliknij po szczegóły


 

Spotkanie z Agnieszką Frączek
2008-11-26
Mam napisać coś o sobie?
Niechętnie raczej to robię…
lecz dobrze, zgoda, niech będzie.
Więc powiem wam w pierwszym rzędzie:

Gotować nie umiem, niestety.
Mąż włosy rwie z głowy: - O, rety!
Ty, skarbie, z córeczką się pobaw,
bo mnóstwo o obiad mam obaw…

Więc skaczę z córką po płocie,
gdy pada, taplamy się w błocie,
kropki kradniemy biedronce
i książek czytamy tysiące.

O wygląd mój pytasz, kolego?
Z pewnością nic ciekawego
(choć pies mój, w porze śniadania,
jest chyba innego zdania…)

Brak znaków szczególnych, po prostu –
żyrafa wyższego jest wzrostu,
pantera ode mnie jest szybsza,
zaś małpa… troszeczkę jest brzydsza.

Jeszcze czymś się wam pochwalę:
znam psi język wprost wspaniale!
Wiem też, o czym brzęczą trzmiele,
czemu w karty nie gra cielę,

czym się bułka tarta martwi,
wiem, co jest strapieniem marchwi,
o czym milczą taborety…
Znam sznurówek też sekrety!

Wszystko sobie zapisuję,
potem siadam i rymuję.


W tak wesołym tonie jak treść przytoczonego wiersza upłynęło spotkanie najmłodszych czytelników z Agnieszką Frączek w Bibliotece.
Urok osobisty autorki, doskonały kontakt z młodym czytelnikiem, powodował żywiołowe reakcje wśród dzieci. Autorka opowiadała z humorem o swojej pracy i twórczości, potem były dedykacje i autografy w książkach, które można było zakupić na spotkaniu.
„Największą przyjemność sprawia mi pisanie dla dzieci – to jedyny rodzaj twórczości, który odmładza myśli i każe spojrzeć na świat przez kolorowe okulary” – powiedziała na zakończenie spotkania.












powrót
© Copyright Biblioteka Jedlicze 2006 - Autor Radosław Bargieł